• Wpisów:69
  • Średnio co: 47 dni
  • Ostatni wpis:7 lata temu, 19:41
  • Licznik odwiedzin:31 654 / 3343 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 

Btw

Jak już tu jestem to zapytam się czy ktoś wybiera się na koncert Disturbed w Stodole?

Ja nie mogę się już na niego doczekać, bilet już zamówiony i zapłacony.
Nic tylko dostać go i jechać

Ktoś się wybiera?


  • awatar blacktiffany: @nomy: ja ledwo wygrzebałam, nie wiem jak teraz przez miesiąc będę żyć o 120zł biedniejsza, ale jakoś da radę. Takiej okazji nie można zmarnować :) Może uzbierasz :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
No bardzo dawno nie zawitałam na ty moim blogu, a jeszcze dłużej nie dodałam jakiegoś poważnego posta...

Cóż.. wszystko tak szybko się dzieje, tak wiele, doby mi przestaje starczać...
Najchętniej zrobiłabym zrobiłabym jakieś przerwy, które nie byłyby uwzględniane przez bezlitosny czas.

Jeszcze niedawno wszystko było dobre, niestety nigdy nie jest idealnie, ale cieszę się, że chociaż dobrze. Wszystko było ok do momentu kiedy nie odnowiłam dawną internetową znajomość z jednym chłopakiem. Świetnie nam się gadało, już po pierwszej rozmowie po odnowieniu kontaktu zaproponował spotkanie. Oczywiście spotkaliśmy się i to kilka razy, czasem kilka dni pod rząd.. zaczynałam go traktować jak przyjaciela, mieliśmy wiele wspólnych tematów, podobnych poglądów, podobne charaktery, ale sprawa się skomplikowała... on zakochał się we mnie. Nie byłoby w tym złego, gdyby nie to, że mam wspaniałego chłopaka już od ponad 2 lat...
Więc.. spotkania stawały się coraz trudniejsze dla mnie, on się takim zakochanym wzrokiem wpatrywał we mnie, okazało się, że już wcześniej mu się bardzo spodobałam, ale nie miał śmiałości, aby okazać swoje uczucia.
Przez tą całą sytuację, zaczęłam mieć niezły mętlik w głowie - co robić dalej? jak to ma wyglądać?
Nie chciałam go ranić, ale chyba tak było najlepiej - zerwać kontakt. Zraniło go to, ale mam nadzieję, że po czasie będzie dobrze. Gdybym ciągnęła to dalej, sama nie dałabym sobie rady z tą sytuacją, a jego cały czas bym raniła tym, że nie zrezygnowałam z chłopaka.

Wszystko byłoby pięknie, gdyby on się n ie zakochał... Potrzebny mi bardzo był, a właściwie cały czas jest, taki męski przyjaciel, bo na obecnych niestety się zawiodłam..

A Wy, drogie papilotki, co zrobiłybyście na moim miejscu?
  • awatar blacktiffany: @Sweetberry ♥.!: No nie pobiję, ale naprawdę gratuluję cierpliwości i uczucia :)
  • awatar Sweetberry ♥.!: hahaha xd mój facet jest kochana w Australii xd wiec i tak mnie nie przebijesz :< Ale wiem co czujesz ;*
  • awatar blacktiffany: @Sweetberry ♥.!: @CarmeLowa23: dziękuję Wam za odpowiedzi :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Wydaje mi się, ze ograniczę to co wrzucam na bloga tylko do muzyki...
Jakoś tak wyszło, po prostu pisanie bloga nie jest dla mnie, ale co jakiś czas podzielę się z Wami muzyką, którą odkryłam .
Dzisiaj :
1. The Boogie Town - wow... dziewczyna świetny głos, bardziej mi się podoba jak śpiewa po angielsku, niż po polsku... Zespół wydaje się być czymś nowym i bardzo ciekawym w polskiej muzyce


2. Marina & The Diamonds - nazwa analogiczna do Florence and The Machine, ten sam klimat, ale też bardzo ciekawie


3. Cocorosie - bardzo, bardzo specyficzny klimat i muzyka..
 

blacktiffany
 
tuwim
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Obiecuję jakoś wskrzesić tego bloga.. ostatnio podupadł z mojej winy, nie za bardzo potrafiłam znaleźć czas , żeby jeszcze nim się zająć
Ale teraz są wakacje
Jest luźniej więc coś się pojawi...


a jak na razie moje najnowsze odkrycie :
Michał Jelonek
Długo szukałam czegoś co zadowoli moje ucho... a last proponował mi go bardzo długo, ale jakoś to nazwisko mnie zwiodło... pozory bardzo mylą
ale to bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło, wprost wirtuozeria, uczta dla uszu

Enjoy!


  • awatar blacktiffany: można się zasłuchać i to jak! ... jego płytę muszę mieć koniecznie :)
  • awatar Gość: W Jelonku można się zasłuchać... : )
  • awatar KasiaCzaja: też jestem zaskoczona, niezłe to!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dawno nie pisałam, a dopiero ostatnio się pokomplikowało...
Już jest dobrze, ale wciąż ciężko mi o tym pisać i mówić.. jak na razie chodzę na terapię u moich przyjaciół...
Jak dobrze, że są i widzę, że w trudnych chwilach mogę na nich liczyć. To bardzo pomaga w takich trudnych chwilach.
Z dnia na dzień staram się myśleć pozytywniej, wymazywać z pamięci to co się stało
Gdyby można by było cofnąć czas, zmienić przeszłość było by cudownie. Ale życie dalej płynie i może nawet dobrze, że znalazłam się w takiej sytuacji.. dzięki temu wiele rzeczy dostrzegłam...

Drogie Życie! dziękuję Ci za tak bolesną, ale
i dużo dającą lekcję


Zastanawiam się jaka piosenka by to tak pięknie podsumowała, jakieś propozycje? : )


Jednak wolę to iframe width="408" height="230" src="http://www.youtube.com/embed/B8yz5la6PG4" frameborder="0" allowfullscreen>
Coma - Leszek Żukowski
albo
Nonpoint - The truth
Co prawda nie odnoszą sie do tego co napisałam , ale wspaniale się tego słucha...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 


Spadająca gwiazda wypadła z Twojego serca i wylądowała w moich oczach.
Krzyknęłam głośno jak rozrywała je i teraz pozostawiła mnie ślepą.

Gwiazdy, księżyc, one wszystkie zgasły. Zostawiłeś mnie w ciemnościach
Nie ma świtu, nie ma dnia, zawsze w tym zmierzchu trwam. W cieniu Twego serca.

I w ciemności słyszę bicie Twego serca . Staram się odszukać dźwięk,
ale on wtedy przestał i pozostaje w ciemności ,więc ciemnością się staję .

Gwiazdy, księżyc, one wszystkie zgasły. Zostawiłeś mnie w ciemnościach.
Nie ma świtu, nie ma dnia, zawsze w tym zmierzchu trwam. W cieniu Twego serca.

Zabrałam gwiazdy z naszych oczu i zrobiłam z nich mapę i wiem ,że może jakoś znajdę moją drogę powrotną. I nagle usłyszałam bicie Twego serca, Ty jesteś także w ciemnościach
Więc zostaje w ciemnościach z Tobą.

Gwiazdy, księżyc, one wszystkie zgasły. Zostawiłeś mnie w ciemnościach.
Nie ma świtu, nie ma dnia, zawsze w tym zmierzchu trwam. W cieniu Twego serca.

Gwiazdy, księżyc, one wszystkie zgasły. Zostawiłeś mnie w ciemnościach.
Nie ma świtu, nie ma dnia, zawsze w tym zmierzchu trwam. W cieniu Twego serca.




Uwielbiam tą piosenkę i słuchać jej na okrągło
 

 
ostatnio słucham cały czas Florence and the Machine
bardzo mi się podoba ta muzyka



cudne : )
 

 
dawno nie pisałam ...
dlaczego?
nie wiem wszystko się na to złożyło
tłumaczyć się bardziej nie będę

a tym razem piszę, bo chciałabym poznać jakieś wartościowe osoby tzn - dobre, wrażliwe, widzące coś więcej niż czubek swego nosa.
Nie potrafię wyjaśnij tej potrzeby..
po prostu szukam przyjaciela, kogoś z kimś będzie się dobrze gadało

sądzę, że jest tu pełno takich osób : )
  • awatar Gość: dziękuje, właśnie miałam zły humor i na maila przyszedl mi twój link do bloga a w nim ta cudna muzyka dziękuje ;)smutki odeszły chociaż na chwilę
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Dzisiaj ogólnie mam zły nastój, zmienił się po wizycie u mojej koleżanki z gim. Już od miesiąca siedzi w domu, czeka na operację.
Okazało się, że mam guza gdzieś w podbrzuszu między różnymi narządami.
Najpierw lekarze po badaniu podjęli się wycięcia tego,jak ja otworzyli to zwątpili, musi jechać do innego szpitala, tam gdzie będą mieć lepszy sprzęt i specjalistów.

Ona była taka uśmiechnięta i radosna jak zawsze, miło było ją widzieć w takim stanie : )
Ale jednak po powrocie straciłam humor bo uświadomiłam sobie, że to nie jest tak, że każdy jest niezniszczalny, każdego może coś takiego spotkać, mnie też...
 

 
Ostatnio przypadkowo wpadłam na wywiad M.Prokopa z Michaliną Olszańską - autorką "Dziecka gwiazd. Atlantyda".
Zafascynował mnie ten wywiad. Wydała mi się bardzo wartościową dziewczyną, pomimo tego, że ma dopiero 17 lat i bardzo mnie to cieszy, że jednak są takie osoby, które już w tym wieku mają tak zdrowe podejście do życia.
Trochę jej zazdroszczę tego, że wychowała się w artystycznej rodzinie i miała tyle książek w domu, akurat trafiają dokładnie w moje gusta

Dziecko gwiazd. Atlantyda
Akcja książki dzieje się w położonym na wyspie mitycznym królestwie Atlantydy, a jej bohaterką jest szesnastoletnia księżniczka Meihna, wyobcowana, wychowywana z dala od normalnego życia arystokratka. Wyspę czeka nieuchronna zagłada. Może ją ocalić jedynie mag. Meihna wyrusza na jego poszukiwanie. Po drodze czekają ją rozliczne przygody i spotkania z niesamowitymi stworzeniami. Odnajdzie też prawdziwą miłość.

Sądzę, że to też będzie wspaniała lektura i z pewnością w najbliższym czasie zajdę do księgarni i kupię. Ta książka wydaje się tego warta.

aha.. a jakby ktoś chciał posłuchać to jest tu:
http://www.radiozet.pl/Programy/Duzy-Wywiad-Radia-ZET
 

 
A wczoraj byłam na wośpie jako wolontariusz, uzbierałam 342,96 zł. Bardzo się ciesze z takiego wyniku biorąc pod uwagę,że pierwszy raz zbierałam dla orkiestry ; )
Taką ogromną radość daje zbieranie na tak szczytny cel, a jak widzi się twarze tych małych dzieci, które wrzucą każdy grosik do puszki po to aby dostać serduszko - bezcenne
Podszedł do nas raz taki staruszek, nie miał pieniędzy, ale dał nam klaser pełny okazjonalnych polskich monet, było ich bardzo dużo i z pewnością dużo musiał włożyć chęci i serca, aby taką kolekcje uzbierać... a pomimo tego oddał to na chore dzieci... podziwiam go.
Jak się go zapytałyśmy , czy mu nie szkoda tego oddawać to on odpowiedział : "szkoda umierać"...
 

 

film "Parnassus". Przed wyjściem do kina nie chciałam czytać streszczenia, recenzji, chciałam się tak na świeżo przekonać jaki to jest film, jedynie widziałam zdjęcia i trailer.
Sądziłam, że będzie to trochę inny film, w trailerze i na zdjęciach był ukazany tylko ten bajkowy świat i tu jakie było moje zdziwienie, kiedy się okazało ,że akcja się toczy w dzisiejszych realiach.
Świat wyobraźni był cudownie przedstawiony, bajeczny, do tego kolejnym plusem była światna obsada : Ledger, Depp, Farrell, bardzo spodobał mi się pomysł na szatana - dojrzały pan, dobrze ubrany, z figlarnym wąsikiem... strasznie mi się spodobał taki diabeł ; )
Do tego Lily Cole jest bardzo ładna. Bardzo wielkim minusem jak dla mnie to był jakiś taki brak dobrej fabuły, sądziłam, że Parnassus w jakiś lepszy, bardziej przebiegły sposób oszuka szatana....
i nie było takiego niesamowitego przesłania jakie było np. W Avatarze i dlatego Avatar jest dla mnie o wiele lepszy
  • awatar blacktiffany: wiem o tym... ale jednak to ono najbardziej mi sie podobało w avatarze, w pokahontas nie wywarło na mnie to aż takiego wrażenia
  • awatar vodka: niesamowite przeslanie? przeciez to juz dawno bylo - chociazby w pokahontas. swiat ladny,czarujacy ale przeslanie? hehe
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jest to fantastyczny film ukazujący jak wielki wpływ człowiek ma na planetę, która jest tak piękna. Tego się nie da opowiedzieć słowami trzeba to zobaczyć. Zawarte w nim zostały doskonałe zdjęcia Yanna Arthusa-Bertranda.
Szczerze polecam . Ten film daje wiele do myślenia.

http://images.google.pl/imgres?imgurl=http://ziemianarozdrozu.pl/i/upload/artykuly-rozne/SOS-Ziemia.png&imgrefurl=http://ziemianarozdrozu.pl/artykul/427/sos-dla-ziemi&;usg=__j5VwWwYNjHXKdZq9eBM3AdQlDHw=&h=400&w=540&sz=295&hl=pl&start=2&tbnid=k1akg-FseMevfM:&tbnh=98&tbnw=132&prev=/images%3Fq%3Ds.%2Bo.%2Bs.%2Bziemia%26gbv%3D2%26hl%3Dpl%26sa%3DG

Tu można zobaczyć jedynie niewielką część, ale i tak warto

Do tego znalazłam książkę , a właściwie album wydany na podstawie fotografii Yanna Arthusa-Bertranda.

http://merlin.pl/Ziemia-widziana-z-nieba_Yann-Arthus-Bertrand/browse/product/1,428246.html;jsessionid=4923ADCC34CBC84D5F85CCE76026290F.LB4
 

 
jakoś tak nie potrafię się pozbierać po świętach... chyba każdy tak ma...
cholera nie cierpię tego stanu, kiedy mam pełno na głowie i zero chęci...
Tak jak stwierdziłam z moim P. potrzebne są jakieś takie tabletki, które dały takiej energii i chęci do działania, taka viagra dla mózgu... sądzę , że od tego bym się uzależniła...

A po za tym bez większych refleksji.. jedyne, które miałam były bardzo osobiste.


Coś jeszcze? miałam wziąć się do roboty a siedzę tutaj... później pójdę : )


I będę matką chrzestną dla małego chłopczyka o imieniu Olivier. Strasznie mi zaczęło zależeć na tym by wyrósł z niego dobry i wartościowy człowiek, postaram się : ) Póki co myślę jaką pamiątkę mu kupić czy zrobić.
jakieś propozycje?


I dobrego nowego roku : )
 

 
jak dla mnie - daje rade : )



a to jeszcze bardziej :
 

 
Jeszcze bardziej mnie zmotywował do zrealizowania moich celów.

Bardzo się cieszę, że filmy z tak głębokich przekazem są realizowane

I podziwiam wprost Jamesa Camerona - za taką wyobraźnię - sam napisał scenariusz i wyreżyserował... podziwiam
 

 
bardzo pozytywnie. Jak dla mnie genialny film, świetnie zrealizowany, ale jak dla mnie idea tego filmu była o wiele ważniejsza.
W tym filmie tak dogłębnie pokazano jak człowiek potrafi być okrutny, nieugięty i dąży tylko do tego, aby zagarnąć dla siebie bogactwo, aby zniszczyć wszystko i wszystkich. To było dla mnie bardzo smutne w tym filmie, ale na szczęście są jeszcze tacy ludzie, którzy potrafią dostrzegać co jest naprawdę ważne.

Bardzo podobał mi się pomysł aby wszystko na Pandorze było połączone taką silną więzią duchową, jak dla mnie piękne i przedstawienie tego również zachwycające

Oprócz tego ta planeta, zwierzęta i rośliny były tak bajkowe Najbardziej podobały mi się te "dotykowo świecące" rośliny i "helikoptero-świecące" ważki (no nie wiedziałam jak to nazwać )

Chciałabym żyć w takim świecie, w którym żyje w idealnej harmonii z przyrodą.
 

 
  • awatar xclaudiax: mam nadzieję, że będzie dobry bo też się już nie mogę doczekać.
  • awatar Miss Dar-chan: Już się nie moge doczekac aż to zobaczę *_______________*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Główny bohater, Jake Sully, to dawny marine, sparaliżowany od pasa w dół w wyniku walki na Ziemi. Otrzymuje rozkaz uczestniczenia w programie Avatar, który da mu zdrowe ciało. Zadaniem Jake'a jest podróżowanie po Pandorze, bujnej planecie porośniętej lasem deszczowym, wypełnionej niezwykłymi istotami. Jest domem Na'vi, człekopodobnej rasy, która według ludzi żyje na prymitywnym poziomie. W rzeczywistości to rasa dużo bardziej zaawansowana. Wysokie na dziesięć stóp, o błękitnej skórze, Na'vi żyją harmonijnie w obrębie ich świata zachowanego w nienaruszonym stanie. Niestety, za sprawą ludzi, poszukujących cennych minerałów na terenie Pandory, egzystencja Na'vi jest poważnie zagrożona.
Jake nieświadomie staje się częścią tej ingresji. Odkąd ludzie są niezdolni do oddychania na Pandorze, stworzyli hybrydy zwane Avatarami. Dzięki technologii łączącej umysł człowieka z ciałem Avatara, może on bez problemu przebywać na obcej planecie. Jake za jego pośrednictwem znów staje na nogach. Ponadto, zakochuje się w młodej Na'vi o imieniu Neytiri.
Ponieważ Jake coraz bardziej przystaje do jej klanu, znajdzie się pomiędzy siłami militarnymi Ziemi a Na'vi - zostanie zmuszony do wybrania stron w epickiej bitwie, która przesądzi o losie całego świata.

Wybieram się na ten film w wersji 3d, sądzę, że ten film jest warty obejrzenia, zapowiada się dobrze
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›